Zasilacz warsztatowy z zasilacza ATX v2

Cześć,
dzisiaj mamy dla was mini-projekt, którym jest zasilacz warsztatowy z wieloma ulepszeniami względem pierwotnej wersji. Zapraszamy do zapoznania się ze sposobem budowy takiego zasilacza :)

Co będziemy potrzebować:

  • zasilacz
  • opcjonalnie obudowę jeżeli ta zasilacza jest za mała
  • 2 rezystory 22 ohm 10W
  • 12 gniazd bananowych zwykłych (6 czerwonych 6 czarnych)
  • 2 zaciski laboratoryjne (1 czerwony 1 czarny)
  • 1 gniazdo DC Jack 5.5 x 2.1
  • 4 gniazda USB
  • Podwójny przełącznik
  • 1 dioda LED 5mm z oprawką
  • 2 rezystory 220 ohm
  • potencjometr liniowy 2k ohm (opcjonalnie pokrętło :) )
  • regulator napięcia LM 338
  • dioda prostownicza 1N4007
  • taśmy izolacyjne, rurki termokurczliwe itp.

Opcjonalne:

  • miernik panelowy

 

Spis treści:

  1. Sztuczne obciążenie linii +5V
  2. Schemat połączeń w zasilaczu
  3. Podłączenie terminali +12V +5V i +3,3V
  4. Podłączenie przełączników uruchamiających zasilacz i regulator napięcia
  5. Podłączenie portów USB
  6. Podłączenie regulatora napięcia i miernika panelowego
  7. Podsumowanie

Zatem do dzieła ! :)

Ze względu na to, że w tym projekcie występują napięcia 230V AC zagrażające bezpośrednio życiu i zdrowiu to należy zachować szczególną ostrożność oraz pod żadnym pozorem nie uruchamiać zasilacza bez założonej obudowy czy też dotykać elementów czynnych urządzenia takich jak płytki PCB, elementów elektroniczych będących pod wpływem zasilania. Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności w wyniku nieprawidłowo wykonanej modyfikacji. Nie mniej jednak dokonaliśmy najwyższych starań aby szczegółowo opisać przebieg modyfikacji.
Cały proces budowy tego zasilacza możesz przeczytać na naszym forum (KLIK!)

 

1. Sztuczne obciążenie linii +5V

Większość nowych zasilaczy wymaga obciążenia linii +5V aby móc uzyskać maksymalną moc na linii +12V. Aby tego dokonać to wystarczy równolegle wlutować dwa rezystory 22ohm 10W (5W mogę się za mocno nagrzewać) do linii +5V. W tym celu bierzemy dwa przewody czerwone odpowiedzialne za linię +5V (obojętnie które) oraz dwa przewody czarne odpowiedzialne za masę linii zasilających (GND) po czym je lutujemy w pary. Następnie rezystory lutujemy ze sobą równolegle. Jeżeli mamy możliwość zamocować ich na radiatorze w zasilaczu to możemy je przyłożyć do radiatora po obu stronach, a następnie je razem skręcić, aby się zacisnęły na radiatorze. Przed skręceniem należy zaizolować wyprowadzenia rezystorów, aby nie stykały się z radiatorem. Do izolacji najlepiej wykorzystać rurkę termokurczliwą. Tak przygotowane rezystory oraz przewody lutujemy ze sobą, a następnie izolujemy. Po wykonaniu tych operacji, całość powinna wyglądać tak:

P60819-144046

2. Schemat połączeń w zasilaczu

Aby ułatwić dalsze prace przy zasilaczu to przedstawię poniżej schemat połączeń:

bench_psu

Sam schemat jest prosty w swojej budowie, ale warto zwrócić uwagę ile linii wychodzi do danych peryferiów. Np. do rezystorów obciążających są pociągnięte dwie linie +5V oraz dwie linie GND. Oznacza to, że w rzeczywistości musisz również pociągnąć po dwa przewody. Kolejny faktem jest to, że każdy z zasilaczy ma inną moc. Mój zasilacz ma 250W więc takie rozłożenie przewodów jest dobre. Natomiast jeżeli masz zasilacz 400W to musisz pociągnąć więcej linii do gniazd bananowych ponieważ może się okazać, że 3 przewody do +12 V to będzie za mało i przewody będą się grzać, a przy dużym obciążeniu wystąpią spadki napięcia, bo przewody nie będą w stanie przenieść dużej mocy.

3. Podłączenie terminali +12V +5V i +3,3V

Jak pisałem wcześniej, ilość przewód na terminale zależy od mocy waszego zasilacza. Dla zasilaczy 400W i napięcia +12V zalecałbym od czterech przewodów wzwyż. Jeżeli chcemy gniazda podłączać osobno to musimy zastosować co najmniej po dwa przewody na gniazdo. Ja w swoim zasilaczu połączyłem razem wszystkie gniazda od danego napięcia. Wyglądało to tak:

P60819-150739
P60819-152445

Linie +5V oraz korespondujące z nim gniazda GND zabezpieczyłem („mało elegancko”) mocno rozgrzanym klejem na gorąco, przez co bardzo dokładnie są zabezpieczone.

  • Mariusz Korytko

    Witam. Jak w najprostszy sposób ograniczyć rezystencje / moc w portach USB ? Biorę pod uwagę wykorzystywać porty do ładowania telefonów, GPS, kamerek :) 5V w standardzie oczywiście i jakby można było sobie płynnie regulować moc bez otwierania obudowy ? Jestem ‚nowy’. Ktoś mi podrzucił LM317T, ale za dużo nie zrozumiałem :/

    • Cześć,
      musisz zrobić właśnie tak jak ci ktoś napisał. Regulator prądu na LM317- wybierając wartość rezystora możesz sterować prądem wyjściowym. Żeby policzyć prąd wyjściowy dla LM317 możesz wykorzystać wzór I = 1,25V/R albo z jego przekształcenia R = 1,25V/I Tylko musisz pamiętać, że ten układ nie pociągnie więcej niż 1,5A. Z kolei układ LM338 pozwoli Ci na prąd 5A.