Niedawno zakupiliśmy ściągacz do izolacji Weidmüller Stripax, model 9005000000. Po okresie około miesiąca użytkowania nadszedł czas na napisanie recenzji tego urządzenia, w którym mamy zamiar przedstawić jego mocne jak i słabe strony. Jeżeli również jesteś zainteresowany zakupem tego urządzenia to zapraszam do zapoznania się z naszą recenzją.
Pierwsze wrażenie
Ściągacz firmy Weidmüller kosztuje 250zł. Jest to wysoka cena jak na ściągacz izolacji. Urządzenie zostało zapakowane minimalistycznie. W małym kartoniku znajduje się obiekt naszej recenzji spakowany w woreczek zabezpieczający, instrukcję obsługi w 13 językach (w tym polską) oraz pisemną 24 miesięczną gwarancję.
Następnie skupmy się na samym ściągaczu. Od razu widać, że konstrukcja ściągacza jest przemyślana, przystosowana do długotrwałego użytku, rączka jest bardzo ergonomiczna, antypoślizgowa przez co przy wilgotnych dłoniach ściągacz trzyma się bardzo wygodnie, przy dłuższym użytkowaniu nie męczy ręki. Podsumowując część wizualną można spokojnie stwierdzić, że urządzenie zostało skonstruowane profesjonalnie, plastiki z których zostało wykonane są dobrej jakości, po miesiącu mocnego użytkowania nie widać na nich śladów zmęczenia, w postaci pęknięć czy przejaśnień, które są pierwszymi oznakami zmęczenia materiału.
Dane techniczne podawane przez producenta:

Ponadto sam element roboczy, czyli krawędź nacinająca izolację jest 70 ostrzowa co oznacza, że nie będzie problemu ze złapaniem izolacji (nie będzie się ślizgać na przewodzie), potrafi się dostosować do obrabianego przewodu nie uszkadzając samego drutu.

Kolejnym ważnym aspektem, którego niestety brakuje tanim ściągaczom to możliwość regulacji siły (głębokości) z jaką zostaje zdejmowana izolacja. Regulacja głębokości odbywa się przy pomocy suwaka osadzonego na samej górze urządzenia.

Prezentowany ściągacz posiada również płynną regulację długości ściąganej izolacji, której to długość może maksymalnie wynieść 25mm. Nie jest to co prawda dużo, ale jak do profesjonalnych zastosowań np. obszywanie elektryczne szaf sterowniczych to wystarczająco.

Poniżej elementu roboczego znajduje się ostrze tnące. Nie jest to może żadna nowość czy innowacja, lecz mogę stwierdzić, iż to ostrze jest twarde, nie udało mi się go jeszcze stępić, a było tak samo eksploatowane jak element roboczy. Ciąłem tym ostrzem przewody miedziane o przekroju 4mm2 oraz 2mm2 i bez problemu radzi sobie z grubymi jak i cienkimi przewodami. Po miesiącu nadal bez problemu radzi sobie z przewodem o przekroju 0.5mm2 zostawiając po sobie czyste cięcie, to znaczy, że przewód podczas cięcia nie jest wyginany, rozciągany itp. co ma miejsce w zwykłych, tanich ściągaczach.
Podczas obróbki wielożyłowego przewodu może zdarzyć się tak, że jeden z przewodów, gdzieś się zapląta w efekcie czego zostanie przypadkowo obcięty. W tym ściągaczu problem został rozwiązany po przez wprowadzenie osłony na ostrze, które możemy wysunąć blokując bezpośredni dostęp do ostrza.


Kolejną funkcję jaką posiada ten ściągacz to tryb usuwania izolacji. Mamy do wyboru dwa tryby:
- kompletne ściągnięcie izolacji
- częściowe odsłonięcie żyły

Ściągacz bez problemu radzi sobie również ze ściąganiem paru izolacji naraz jak to było w przypadku tej taśmy AWG28:

Wyboru trybu dokonujemy po przez przestawienie pomarańczowej blokady pod rączką.

Ostatni element, na który warto zwrócić uwagę to wymienny element roboczy. Ze zwykłymi ściągaczami jest tak, że jak element roboczy się zużyje to już możemy wyrzucić taki ściągacz bo się nam nie przyda. Natomiast w ściągaczu od Weidmüllera, element roboczy jest modułowy przez co możemy go wymontować i wstawić nowy (cena takiego modułu to ok. 80zł).
Podsumowanie
Zalety:
- ergonomiczna rączka
- przemyślana i wytrzymała konstrukcja
- regulacji głębokości usuwanej izolacji
- wymienny element roboczy
- tryb usuwania izolacji
Wady:
- Cena
Jak na urządzenie klasy profesjonalnej to mogę spokojnie stwierdzić, że ten ściągacz jest warty swojej ceny, choć jest ona nieco wysoka, jak dla niedzielnego majsterkowicza, lecz dla osoby, która pracuje w zawodzie jest dużym udogodnieniem. W całym urządzeniu najbardziej zaskoczyła mnie (pozytywnie ;) ) możliwość wymiany elementu roboczego, przez co nawet jak się zużyje to zapłacimy 1/3 ceny nowego ściągacza. Test ściągacza izolacji Weidmüller Stripax 9005000000 przebiegł pomyślnie. Jest to produkt zdecydowanie warty swojej ceny.
Jeżeli spodobała Ci się recenzja lub masz jakieś pytanie to zadaj je w komentarzach. Jeżeli chcesz otrzymywać na bieżąco informacje o nowych publikacjach na stronie to kliknij „Lubię to!” lub „+1” po prawej stronie witryny.