Budujemy drukarkę 3D #3

anAVPl3

Część trzecia o wzmaganiach z drukarką. Zapraszam do zapoznania się bo dzisiaj trochę roboty było ;)

 

 

 

 

 

 


Części już przyszły to można wznowić budowę. Na start dnia wziąłem się za oklejenie podstawy po czym poszedłem do wyciąć podstawę stołu. Po garażu walał się tekstolit o grubości 5mm to pomyślałem że nada się w sam raz. Zatem wymierzyłem go i przyciąłem. W repozytorium nophead’a jest pdf jak nawiercić podstawę stołu. tutaj kolejna uwaga, jak się robi tą drukarkę na inną średnice prowadnic niż w oryginale to trzeba to uwzględnić przy wierceniu stołu bo łoża na łożyska liniowe będą szersze. Przyszły kolejne części tym razem wcześniej wspomniane łożyska i prowadnice oraz śruby nakrętki podkładki na które poszło razem 220zł. Teraz już można skręcić ramę do końca. Po skręceniu wyszła tak:

 

20140220_141701 20140220_142056

Przyszedł czas na brudną i śliską robotę czyli nasmarowanie łożysk liniowych i prowadnic. Jest to kluczowa sprawa bo od nich zależy w dużej mierze jakość wydruku. Trzeba powiedzieć że niby prowadnice drogie są ale w tańsze, używki nie ma co inwestować bo mogą być powykrzywiane wyrobione, wyżłobione dziury. Polecam kupować prowadnice hartowane powierzchniowo bo to daje gwarancję że łożyska będą dobrze pasować i nie wyżłobią dziur w takiej powłoce. Po wysmarowaniu łożysk można złożyć oś x drukarki. W tym celu wystarczy pare podkładek śrub i nakrętek. Tutaj trzeba z dokręcać z wyczuciem żeby nie połamać mocowań jak się za mocno dokręci.

20140221_155146

Po skręceniu osi x należy ją osadzić w osi z, czyli po prostu nałożyć ją na pionowe prowadnice. Po zrobieniu tego wystarczy zamocować oś y czyli ruchomy stół. Przy mocowaniu prowadnic stołu lepiej nie dokręcać do końca plastików mocujących prowadnice bo czasem może być rozbieżność  w odległości prowadnic. Niby duża ta rozbieżność nie jest, ale 2mm wystarczy żeby po dłuższym czasie zniszczyły się prowadnice. Dlatego nie dokręcamy ich od razu. Jak zamocujemy stół to ruszamy nim do przodu, do tyłu żeby prowadnice się ułożyły. Jak się ułożą to dokręcamy i sprawdzamy czy odległość na początku i na końcu między prowadnicami jest taka sama. Po „kalibracji” prowadnic można wszystko po dokręcać i naszym oczom taki widok się ukazuje:

wVEpdqD anAVPl3


Koniec części trzeciej. W kolejnej części montujemy silniki i śruby napędowe osi z. Jak spodobała Ci się nowa seria i chcesz być na bieżąco z tematem budowy to kliknij ‚Lubię to!’, gdyż z facebooka się dowiesz o kolejnych częściach workloga.
Pozdrawiam ;)

  • Andrzej

    Witam, skąd brałeś poradnik jak zmontować wszystkie plastiki w „kupę” aby było poprawnie?

    • Wtedy kiedy składałem, to nie było tako jakich poradników, więc składałem wzorując się na konstrukcjach innych drukarek :)

      • Andrzej

        Ok, dzięki za odpowiedź :)